Bezlitosna i okładki dvd
Po obejrzeniu “Bezlitosnej” jedno ze skojarzeń narzuca się wręcz automatycznie – ktoś się za dużo naoglądał “Kill Billa” i chciał zabawić się w drugiego Tarantino. Wszystko w zasadzie jest tutaj skopiowanie z filmu mistrza pastiszu – poczynając od zdesperowanej panny, którą zdradził ukochany, a kończąc na metodzie wymierzania przez nią zemsty. Zapewne żeby oszukać część widzów twórcy zdecydowali się zamienić samurajską katanę na mniejszy sztylet. Cała historia zemsty zmierza oczywiście do mrożącego krew w żyłach finału, który jednak znów okazuje się być zapożyczeniem, i to znów z “Rodziny Soprano”. W zakończeniu bohaterowie wyrzucają sobie wszystko, co im leżało na wątrobie, a ci którzy otrzymali kilka kulek oczywiście jakoś dochodzą do siebie. Nagle rozlega się strzał. Kto do kogo strzelił? Kto zginął? Jak wybrała Raina? Przypomnijmy sobie zakończenie serialu o Tonym Soprano – strzał, a potem przez kilkanaście sekund ciemny ekran. Dokładnie ten sam chwyt zastosowano tutaj. Szczerze wątpię, by był to hołd dla tego serialu. To bardziej brak umiejętności wymyślenia własnego, oryginalnego rozwiązania akcji podsunął twórcom myśl, by wykorzystać sprawdzony z innego dzieła motyw. “Bezlitosna” raczy nas także niczym nieskrępowaną kalką pozostałych bohaterów.
Obowiązkowo więc musiał się pojawić brudny glina, który jest zależny od mafii. Mamy też policjantkę, która zaczyna podejrzewać mroczne powiązania swojego partnera, ale żeby przypadkiem ich wszystkich nie wyjawić, to ląduje z nim w łóżku. Są jeszcze członkowie mafii, którzy są jakoś marną imitacją “Rodziny Soprano”. “Bezlitosna” jest bezlitosną, wtórną i powielającą schematy innych filmów produkcją z marną fabułą, choć z gwiazdami w obsadzie. Po prostu strata czasu. Okładki dvd do „Bezlitosna” są wykonane przez Bartosza Mroza. Bartek wykonuje okładki dvd i okładki blu-ray takie jak do „Bezlitosna” i udostępnia je przez Internetowy Bank Okładek. Serwis ten udostępnia darmowe okładki dvd do filmu Bezlitosna.